Anna Sovany
Česká republika 🇨🇿
KIM JESTEM? Jestem Kimś… Kimś, kto nigdy nie był zadowolony z siebie i ze swojego otoczenia.Ktoś, kto chciał osiągnąć więcej i czuł się jak słoń w sklepie z porcelaną, a gdzieś w głębi duszy wiedział, że pewnego dnia ten „ktoś” coś osiągnie.Już w czasie nauki w liceum artystycznym wyjechałam do Hiszpanii i wracałam tam, by zarabiać jako kelnerka. Już wtedy Hiszpania i jej różnorodność, zapachy, smaki, kolory, ludzie i muzyka przypadły mi do gustu… Byłam oczarowana i czułam, że tam jest moje miejsce. Po szkole udało mi się wyjechać do tego malowniczego kraju i mieszkać tam przez dłuższy czas. Oprócz pracy w hotelu zupełnie przypadkowo trafiłam na przesłuchania do szkoły artystycznej. Nawet nie wiem jak, ale studiowałam różne dziedziny sztuki w ramach kursów u wielu inspirujących artystów.Po pomyślnym ukończeniu studiów byłam tak bardzo przepełniona wszystkimi wrażeniami i pomysłami, że nie mogłam nawet tworzyć, ponieważ w mojej głowie panował chaos i OGROM wszystkiego, co piękne…Po powrocie na Słowację i założeniu rodziny moje myśli się uporządkowały i zaczęłam tworzyć. Chociaż pierwsze dwie wystawy miałam już podczas studiów w Barcelonie i w Valladolid, moje pierwsze PRAWDZIWE prace powstały w nocy w salonie na Słowacji, gdzie stworzyłam cieszącą się do dziś dużym powodzeniem kolekcję obrazów olejnych zatytułowaną „Muzycy na płótnie”. Kolekcja ta do dziś podróżuje po wystawach, a ponieważ jest na nią popyt, nieustannie uzupełniam ją o nowe prace. Wypróbowywałam różne techniki i style i myślę, że dopiero teraz znalazłam to, co mnie oddaje i co daje mi energię. Jest to połączenie różnych technik i stylów, zebrane w jedną całość. Techniki ZENTAGLE uczyłam się również w Hiszpanii, ale dopiero teraz, w połączeniu z innymi technikami, zainteresowała mnie na tyle, że nie wytrzymuję nawet jednego dnia bez rysowania i szkicowania.Stworzenie każdego mojego dzieła zajmuje mi ponad 100 godzin. Ponieważ pracuję głównie specjalnymi piórami i markerami oraz skupiam się na szczegółach, stworzenie dużej całości zajmuje mi dość dużo czasu. To, co najbardziej kocham w tej technice, to fakt, że choć na początku mam jakąś wizję obrazu, to nigdy nie wiem, jak ostatecznie będzie on wyglądał, ponieważ zmieniam go w zależności od mojego nastroju… Te prace skupiają się na mnóstwie szczegółów oraz na urzekaniu kolorami i wyrazem. To coś, co stworzyłam wyłącznie ja…