Krasava Šerkopová
Česká republika 🇨🇿
Chciałabym się tutaj krótko przedstawić. Mam 61 lat, ale już od młodości pociągało mnie tworzenie, a kiedy moje prace – czy to z drutu, czy to obrazki – sprawiają komuś radość, zawsze mnie to cieszy.Dorastałam w Pradze, ale życie zaprowadziło mnie w różne miejsca. Obecnie mieszkam we Wschodnich Czechach i od 16 lat oprowadzam zwiedzających po Nowym Zamku koło Lanškrouna, którym opiekuję się jako wolontariuszka pełniąca funkcję kustoszki. Z drutem pracowałam już wcześniej, ale kiedy zaczęłam zajmować się oprowadzaniem, pomyślałam, że na wystawę w zamku bardziej pasowałyby przedmioty, jakie dawniej wytwarzali drutnicy, i zaczęłam uczyć się technik, dzięki którym dawniej tworzono głównie przedmioty użytkowe, a obecnie także dekoracyjne. Od ponad 20 lat zajmuję się głównie tworzeniem z drutu, który daje wiele możliwości wyrażania siebie. Niezależnie od tego, czy tworzę drobniejsze dodatki do wnętrz, takie jak świeczniki, ozdoby świąteczne czy dekoracje na cały rok, czy też bardziej pracochłonne i większe dzieła, zawsze staram się o jak najlepszą jakość wykonania, a także poddaję dekoracje wysokiej jakości obróbce powierzchniowej zapobiegającej rdzewieniu.Jeśli tworzę z drutu miedzianego, nie jest to oczywiście konieczne, ponieważ jest on lakierowany, jednak obecnie korzystam z możliwości zastosowania tak zwanego „tęczowego” pokrycia galwanicznego, nawet w przypadku przedmiotów wykonanych z brązowego, miedzianego drutu. Co roku biorę udział w kilku różnych wystawach, zarówno wraz z kolegami rzemieślnikami zajmującymi się wyplataniem drutu, jak i na wystawach sztuki plastycznej, gdzie prezentują się również malarze i inni twórcy, a także w różnych muzeach; zorganizowałam też kilka wystaw.Chociaż czasami ograniczają mnie problemy zdrowotne, które dają o sobie znać po trzech operacjach kręgosłupa – przede wszystkim dokuczają mi ręce, mam wrodzoną wadę, a w kręgosłupie szyjnym mam już trzy skręcone kręgi, a ręce sprawiają mi kłopoty przez całe życie, mimo to staram się wszystko wykonywać bardzo starannie i wykorzystywać całe swoje doświadczenie.Najchętniej tworzę nieco większe dzieła, na przykład półmetrowe lub większe anioły-opiekuny, a także różne prace abstrakcyjne i figuratywne. Mam nadzieję, że te stosunkowo pracochłonne dzieła nie tylko sprawią radość swoim nowym właścicielom, ale także przyniosą im spokój, ciszę, odprężenie i skłonią do refleksji. Kiedy od czasu do czasu praca z drutem po prostu nie idzie, poświęcam się mojej kolejnej pasji, jaką są farby. Zainteresowały mnie możliwości farb akrylowych i tworzę obrazy różnymi technikami, które te farby umożliwiają.Lubię łączyć różne techniki i odkrywać nowe – to dla mnie miły sposób na relaks, radość z tworzenia, piękno kolorów i wyrażanie nastroju. Staram się, by obrazy wywierały przyjemne wrażenie, budziły dobry nastrój i poczucie spokoju.I zawsze, gdy komuś podoba się mój obraz, wywołuje on w nim dobre uczucia i sprawia radość, cieszę się z tego, bo właśnie to lubię w twórczości artystycznej – że przekazuję innym to, co na mnie samą działa pozytywnie i co mnie cieszy.Ponieważ od ponad 10 lat angażuję się również w działalność charytatywną, cieszę się, że moja twórczość pomaga potrzebującym, ostatnio przekazuję część swoich prac na kiermasz fundacji „Šance onkoláčkům” i cieszę się, że dobrze się tam sprzedają, pomagając w ten sposób chorym dzieciom w zapewnieniu tego, czego potrzebują, a na co np. wielodzietna rodzina nie mogłaby sobie pozwolić. Tworzenie artystyczne nie tylko sprawia mi radość i dodaje sił, ale także fakt, że dzięki niemu mogę przynajmniej w jakiś sposób pomóc potrzebującym, jest dla mnie ogromną zachętą.