A.NAHITA
Wybierz ramę
Opis dzieła
Wymiary instalacji – 140–70–16 cm / 0,4 kg / zawieszenie w jednym punkcie, 2026.
Technika: Saphea Phenomenal Spatial
Dynamika światłocienia. Sprawdź pochodzenie w łańcuchu bloków.
Wciągająca, oparta na rytuałach instalacja, która pełni rolę ochronnej obecności w każdej przestrzeni. Dzieło to nie jest statycznym obiektem, wymaga interakcji. Kiedy poruszasz się wokół niego, instalacja nawiązuje z tobą dialog: jej złote powierzchnie oraz ostre, złożone tekstury zmieniają się, komunikują się i „machają” w odpowiedzi, odsłaniając rytmiczny język światła i cienia.
W mojej twórczości chwila jest najważniejszym elementem determinującym. Jej korzenie sięgają starożytnych rytuałów sumeryjskich. Ta niepowtarzalna rytualna całość zawiera wbudowaną osłonę UV oraz charakterystyczny krąg ochronny. Niepowtarzalna.
Wciąż zmuszana jestem do stawiania czoła sytuacjom, w których oczekuje się ode mnie, że wyjdę ze swojej strefy komfortu, bez żadnego szacunku dla mojej osoby. Z presji podobnej do tej wywieranej przez sumeryjskiego Enlila zrodziła się A.NAHITA – Między niebem a ziemią.
A.NAHITA przypomniała mi, jak wiele determinacji we mnie drzemie, gdy spędzam dziesiątki godzin nad moimi teksturami, a jeszcze więcej na sprawach administracyjnych, których zawsze starałam się unikać. I to jest jedyny kompromis, na jaki jestem gotowa pójść. Nie chcę już słyszeć, że jestem za dużo lub za mało, ani dostosowywać się do nikogo.
Sama wybieram swoją drogę, ponieważ w czystości tkwi moja siła. Wybieram ludzi wokół siebie, a kiedy jestem sama, to z własnego wyboru, a nie dlatego, że nie mogłoby być inaczej. W końcu jestem niezależna.
Żadnych pustych frazesów, niespełnionych obietnic, które były lżejsze niż biżuteria na mojej dłoni, podczas gdy moja sztuka niesie ciężar mojego życia. Nie będę już pytać, czy moja intuicja jest właściwym kompasem. Jestem gotowa, ale nie czekam. Jestem otwarta, mam swoje granice. Rozpoznaję już kłamców i nie toleruję zdrady. Tych, którzy są mi bliscy, trzymam jeszcze bliżej. Żadnych pustych frazesów, niespełnionych obietnic, które były lżejsze niż biżuteria na mojej dłoni, podczas gdy moja sztuka dźwiga ciężar mojego życia. Nie będę już pytać, czy moja intuicja jest właściwym kompasem. Jestem gotowa, ale nie czekam. Jestem otwarta, mam swoje granice. Znam już kłamców i nie toleruję zdrady. Tych, którzy są mi bliscy, trzymam jeszcze bliżej.
Nie zatrzymuję się, nie czekam, nie oglądam się za siebie. Kocham ciemność w dobrym nastroju i światło w depresji, a nikt nie odbierze mi moich gwiazd.
Więcej od tego autora