Medium - Płótno , Obiekt / Motyw - Abstrakcja , Styl - Abstrakcja , Typ dzieła - Akryl

Požírač galaxií (Pożeracz galaktyk)

Marek Repka Płótno 70cm x 100cm

7,027 €

Wybierz ramę

Liczba wyświetleń: 409

Wybierz ramę

Opis dzieła

Ekspresyjne, abstrakcyjno-figuratywne malarstwo, technika warstwowa łącząca pastozne nakłady farby, wirujące, gestyczne pociągnięcia pędzla oraz wyraźny kontrast ognistych, złotych i ciemnych płaszczyzn kolorystycznych. Nie żywiło się gwiazdami.

Nie żywiło się planetami.

Żywiło się przyszłościami, które mogły z nich wyrosnąć.

Obraz przedstawia pradawnego drapieżnika ciemnej materii, istotę wywodzącą się z tej samej gałęzi ewolucyjnej co Sahr. Istniała jednak na długo przed tym, zanim jej gatunek poznał imiona, porozumienia i granice.

Jej ciało nie składa się z ciągłej materii. Składa się z możliwości, które odebrała innym światom. Każda spirala w jej wnętrzu jest pozostałością jednej przyszłości. Każdy ognisty strumień niesie ze sobą zaginione cywilizacje, nienarodzone życia i drogi, którymi już nikt nie podąży.

Zielony wir pośrodku obrazu przedstawia ostatnią, wciąż żywą przyszłość całej galaktyki.

Gdy istota ją pochłonie, galaktyka nie eksploduje. Jej gwiazdy mogą jeszcze długo świecić, a planety mogą dalej krążyć. Przestaną jednak istnieć wszelkie wydarzenia, które mogłyby nastąpić później.

Dzieci się nie urodzą.

Wiadomości nie dotrą do adresatów.

Światło wysłane wczoraj już nigdy nie dotrze jutro.

Statek „Odpowiedź” odnajdzie stworzenie w obszarze pełnym jasnych, ale przyczynowo martwych galaktyk. Sahr w swoim głodzie natychmiast rozpozna własne pochodzenie, a także to, czym mógłby się stać, gdyby pewnego dnia pochłonął zbyt wiele możliwości i pozostawił światu tylko jedną.

Mógłby zaatakować tę istotę i ją pochłonąć.

Takie zwycięstwo uczyniłoby go jednak tym samym.

Dlatego Sahr zbliża się bez broni i oferuje mu coś, czego sam nigdy nie otrzymał: imię, granicę i jedną przyszłość, którą musi pozostawić wolną.

Pożeracz galaktyk zatrzymuje się.

Zielony wir wciąż żyje.

Potem jednak wszystkie jego oczy zwracają się ku jednemu punktowi na mapie.

Ku ojczyźnie bohaterów.